piątek, 9 listopada 2012

Nature

Codziennie rano przy odprowadzaniu Starszej do szkoły patrzę na aleję z drzew. I wzdycham pod nosem, gdy widzę w jak naturalny sposób przyroda potrafi akceptować zachodzące zmiany...

2 komentarze:

  1. Tak... dobrze by bylo, gdybysmy umieli odnalezc w sobie - zagubiony a moze tylko ukryty? - gleboki zwiazek z przyroda, czuli sie jej czescia skladowa... Moze wtedy nie byloby nam tak trudno zaakceptowac przemijania... ktore przeciez w przyrodzie jest przede wszystkim przemiana a nie koncem...
    Pozdrawiam cieplo i zycze powodzenia i przyjemnosci na koncercie i po :)).

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki Gosianna... patrzę na tykający zegar, właśnie udało mi się uśpić Młodszą.... zbieram myśli, ładuję akumulatory, będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń