poniedziałek, 8 października 2012

Życie w wersji 2+2+1

Biorę się za siebie. Pierwszy miesiąc za nami. Ochłonęłam już powakacyjnie. Przywitałam się wielokrotnie z piadiną, najlepszymi lodami w mieście i crostatą z przepisu teściowej. Sponsorem regularnych porannych spacerów zostaje od dzisiaj oficjalnie Ona. Nareszcie z nami. Po ponad rocznej rozłące.
Pełna pozytywnej energii, naładowana rodzinnym spotkaniem po latach, uśmiechem mamy, zadumą taty, młodzieńczym spojrzeniem brata, planuję kulinarnie ten tydzień. Planuję to może jednak zbyt wybujałe słowo. Szukam inspiracji. W tym tygodniu będą gołąbki. Wróć. W tym tygodniu mam ochotę na gołąbki. W Polsce nigdy ich nie robiłam. A i nie byłam też ich zbyt wielką zwolenniczką. A skoro wczesna jesień jest najlepszym okresem na kapustę, to pokornie słucham Tessy-Capponi, z tym że zrobię je według przepisu Sigrid Verbert. A dzisiejszej poniedziałkowej szarości za oknem mówię kulturalnie: Ma vaff..... !!!

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. piękna i mądra i spokojna, i taka nasza....

      Usuń
  2. Rodzinka się powiększa =) Super. Psinka urocza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pies przybył do nas kilka dni po narodzinach Starszej...teraz tylko dojechał z PL:)

      Usuń
  3. Witaj cieplutko, od jakiegos czasu poczytuje twoj blog. Jest mi bardzo bliski ze wzgledu na pewne podobienstwa. Ja tez zyje z daleka od kraju, mam dwie cory i "duzo czasu" w domu. Sciskam cie i czekam na kolejne wpisy. Sa naprawde swietne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło,miło i jeszcze raz miło Anonimowa :) a jak daleko od kraju?:)

      Usuń
    2. Szwajcaria, juz od 12 lat a jednak ciagle rozerwana.

      Usuń
  4. A ja tez 12 lat poza krajem, w Belgii.Mam 2 chlopcow i tez nie pracuje zawodowo..Wlasnie sie przeprowadzilismy do nowego domu i powoli sie urzadzamy.Lubie Cie podczytywac.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie i cóż... miłego podczytywania :) Ka

    OdpowiedzUsuń