środa, 31 października 2012

Świat według krasnali

W świecie krasnali zwykły podbramkowy wyjazd autobusem do miasta z powodu braku pampersów jest wielką wycieczką. Duże okna autobusu są kinem, a przystanek placem zabaw. Ja z kolei pierwszym kupionym biletem autobusowym odkąd przyjechalismy do Włoch, cieszyłam się jak dziecko. Tego mi było trzeba. Przejścia na pieszo przez 'moje miasto' wzdłuż i wszerz. Zwyczajnego pooglądania witryn sklepowych z pięknym musztardowym kolorem w roli głównej. Pstryknięcia kilku zdjęć, z tą różnicą, że rok temu o tej porze nikt nie zatrzymywał auta i nie machał do mnie wołając na całe centrum 'Ciao Caterina!'.... Człowiek zamknięty w czterech ścianach głupieje, traci kompletnie kontakt z rzeczywistością. Nie akceptuję stanu, w którym jedynym moim oknem na świat staje się 'windows'. Wracam do świata krasnali...

2 komentarze: