środa, 10 października 2012

Przemyt

A nieoficjalny przemyt polskich jabłek do Włoch trwa w najlepsze...

4 komentarze:

  1. Nasze jabłka są jednak nadzwyczajne! =))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dostaję od rodziców, z Mazur, tak jak resztę dobrodziejstw. Niedługo będą tzw. zimówki - cudowny smak:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach zimówki, malutkie czerwone, zbierane w sadku u babci, rękami zgrabiałymi od zimna, do wiklinowego kosza, z głową uniesioną do góry, w nadziei na odrobinę słońca wpadającego przez gołe gałęzie...

    OdpowiedzUsuń