środa, 24 października 2012

Oj! Nieładnie...

Miałam taki niefajny okres w moim życiu, gdy wszystkiego wszystkim zazdrościłam. Wiem, nieładnie. Każdy niemalże wyjazd kończył się taką moją małą osobistą frustracją. Bo szkoda, że ja tam nie mieszkam, szkoda, że ja nie mam takiego ogrodu, takiego balkonu, takiej kamienicy w centrum miasta, takiego poddasza, takiego wzgórza... Czas robi z nami jednak niesamowite numery. Dzisiaj wiem, że większość rzeczy dobrze i przyjemnie jest oglądać z pewnej odległości, obserwować z daleka, mijać, patrzeć na nie, a nie koniecznie je mieć...

8 komentarzy:

  1. skąd ja to znam...fb polubiony! działaj :) masz dobre oko do układania zdjęć kolażowo-kolorystycznie (powiedziała co wiedziała...taaa ;)) nie pisałam Ci tego wcześniej, ale jednym z powodów, dla których tu u Ciebie zostałam (poza jasnym i oczywistym, że Ty to Ty) były właśnie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki WN! tak mnie to wciągnęło, te pluginym, wtyczki i inne integracje, że przestałam pstrykać :)

      Usuń
    2. a wiesz, że mnie zmotywowałaś do działania tym całym profilem na fb i wpisem fotograficznym? bo ja od czerwca bujam, że "kiedyś siądę nad instrukcją aparatu, technicznie poznam itp." i się rozbujać nie potrafiłam :*

      Usuń
    3. WN - to ja Ci jeszcze na podwieczorek dorzucę taką moją teorię osobistyczna na ten temat...mogę? mogę.... z tym fotografowaniem ja też zbierałam się długo, jak pies do jeża, też chciałam od strony technicznej i ogóle.... czas leci, lata mijają, sytuacja życiowo-zawodowa ewoluowała i nagle mnie olśniło... że to trochę tak jak w muzyce... ty kończysz studia, masz dyplom, grasz świetnie technicznie, muzykalna itepe, i potem w życiu i tak chodzi mówiąc skrótowo o tzw 'fuchy' czy bardziej branżowo 'chałtury'. I.... okazuje się, że najlepiej w nich sprawdzają się ci bez szkół, dyplomów, naturszczyki co nut nie znają. A ty siedzisz w kącie ze swoim zakichanym dyplomem... jasne, nie mówimy o występach typu metropolitan opera lub filharmonia berlińska, ale tu też przecież nie mówimy o paszporcie polityki za fotografie :) do roboty!

      Usuń
  2. Często nam się wydaje, że trawa jest zieleńsza po drugiej stronie płotu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhh, u mnie sie to do tej pory zdarza... Ale jakby nie bylo nie jest to taka zawistna zazdrosc (bla bla na swoje usprawiedliwienie:-) .Jezeli wreszcie moje zycie bedzie wygladalo tak jak JA tego chce, i jezeli kiedys bede naprawde z siebie i swojego zycia zadowlona, to pewnie wtedy i zazdrosne mysli (ze inni maja lepiej, latwiej, piekniej) odejda w niepamiec...
    Zawsze dobrze jest pomyslec sobie, ze inni maja 5 razy gorzej niz Ty, i marza o Twoim zyciu! :-)

    Buziak na czwartek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa, wszystko zaczyna się w naszym własnym ogródku, jak mamy poukładane i ładnie zagrabione to reszta nas mało obchodzi.... a, zmień słowo KIEDYŚ na 'DZISIAJ, OD TERAZ' - pomaga :)

      Usuń
    2. Pewnie, ze pomaga, ale nie zawsze jest wykonywalne, w tym problem :-)

      Usuń