środa, 24 października 2012

Czas nieubłagalny

I gdy tak stałam wczoraj na parkingu, czekając na niego, aż wydzie ze szpitala, pomyślałam 'ciekawe czy taki on, trochę osiwiały, zdecydowanie łysiejący, zrobiłby na mnie to samo niesamowite wrażenie jak to, prawie 13 lat temu na dworcu w Sienie, gdy zobaczyłam go po raz pierwszy'. A później wyszedł. I już o niczym innym nie myślałam, tylko o tym, żeby wieści były dobre....

3 komentarze: