czwartek, 13 września 2012

Jesień

Lubię takie dni. Lubię włoską jesień. Bo nie jest drastyczna. Bo nie jest taka od razu. Nie od razu pada. Nie od razu wieje i nie od razu jest zimno. Lubię taką pogodę na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Nie mam wtedy wyrzutów, że zamiast wietrzyć dzieciaki skaczę z taboretu na taboret i myję zakurzone pustynnym piaskiem okna. Mniej potu, mniej zmęczenia, rzeźkie powietrze. Lubię być rzeźka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz