niedziela, 12 sierpnia 2012

Już lżej

Przeprosiny przynoszą ulgę. Wielką. Nawet jeśli nie pamięta się tego, za co się przeprasza. Chwilowo w mieście, czekam na wtorkowy przyjazd i tym samym koniec dwumiesięcznej rozłąki. W głowie planuję kolejne wakacje. Już nigdy tak długo z dala od siebie. Nigdy...

2 komentarze:

  1. rozplakalam sie..... (napisze wiecej, potem)znam to uczuciez autopsji

    OdpowiedzUsuń