piątek, 18 maja 2012

W co by tu wytrzeć wałek...

Też tak macie? Budzicie się nad ranem i czujecie... ten dzień jest mój. Mocno sprecyzowany kierunek. Przeczucie... Makijaż, fajna bluzka, włosy w koński ogon... Jadę. Przecież mnie tam znają, ostatnio kupiłam kredens. Będą mili, nawet jeśli mała znowu zacznie wyć i wychodzić z wózka, żeby podotykać wszystko co się błyszczy... I nagle w kącie widzę małe, biedne, czarne, kulawe... A do tego za całe cenę kilku kaw...
Jeszcze tylko dokupić trochę białej farby...
zrobić obiad, nakarmić i uśpić Młodszą i mogę zaczynać ... Przy okazji wycieram wałek o kosz wiklinowy...
I oto jest, w modnym kolorze, letni mebelek pod TV...
Wracam do przeglądania i inspiracji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz