poniedziałek, 14 maja 2012

Sztuka czekania

Rytualna drzemka Młodszej. Cisza. Mieszam sos marchwiowo-pomidorowy. Podcinam uschnięte łodygi balkonowych kwiatków. Zerkam na druciane koszyki zawieszone na ścianie, dla ozdoby. Podczytuję. Milczę. Dopijam kawę. Zerkam na zegarek. Bycie mamą to również sztuka czekania...

2 komentarze:

  1. Tak. także wówczas, gdy Młodsza ma lat 20 i pierwszy raz całkiem sama jedzie samochodem na zajęcia. Mając prawo jazdy od czterech dni. I potem się spóźnia. Bo po drodze podwiozła instruktorkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekać i nie zwariować....

    OdpowiedzUsuń