piątek, 25 maja 2012

Obiecałeś...

Obiecałeś mi dzisiaj świeżego pstrąga z grila. Tak, jak tylko Ty potrafisz. I wino białe, które kupisz po drodze. Z pracy. To ja Ci za to podłogę umyję. A na deser powieszę błękitnawą girlandę. Niech przygląda się dzisiaj naszej randce na balkonie...

3 komentarze: