wtorek, 15 maja 2012

Maj miesiącem emocji jest. Zdecydowanie. Na wysokim poziomie. Górne ce. Za trzy tygodnie wyjazd, wio! Po włoskim morzu, polska wieś. Planowany powrót - początek września. Trzy miesiące hasania po zielonej trawie i piaszczystej plaży. Będę strażnikiem, opiekunką, mamą, przyjaciółką, przewodnikiem ... Tak się cieszę, że te wakacje ich dzieciństwa mogę spędzać z nimi, bez limitu, bez ograniczeń urlopowych.... A teraz.... teraz znów popijam drugą już kawę. Młodsza jeszcze śpi. Dosypia. Starszą zawiózł mąż. Ćmi mnie trochę głowa. To przez wczorajsze wrażenia. Kilkugodzinny, wieczorny kurs zorganizowany przez Włoski Czerwony Krzyż. Co robić i czego nie robić, gdy dziecko się zachłyśnie. Niby taka bzdura, a co roku we Włoszech ginie w ten sposób 50 dzieci, jedno na tydzień. To tak, jakby co roku znikał z ziemi niemal cały dziecięcy chór Piccolo Coro Dell'Antoniano... Siedzieliśmy wszyscy z gęsią skórką wpatrzeni w instruktora. Ale po złych informacjach nadeszły również te dobre. 80% tak właśnie przeprowadzonych akcji kończy się pozytywnie już po trzech odpowiednio mocnych uderzeniach między łopatkami... Warto się trochę postresować na kursie!

2 komentarze:

  1. A ja dzisiaj jestem prawdziwa Mama!!! Przychodza do mnie dwie inne - szkockie mamy i ja przejeta rola pieke: babeczki cytrynowe z lukrem, babeczki z nutella, murzynka i ciasto z truskawkami.I kanapki dla dzieci.Chyba za bardzo sie przejelam rola, ale nie wiedzialm co wybrac i zrobilam juz prawie wszytsko. Bedziemy jesc zamiast obiadu do niedzieli jak zostanie.... A tak z zmieniajac temat to bedziesz miala tam w Polsce Internet?A ja juz za trzy tygodnie jade do Florencji, chociaz mieszkac bedziemy w San Baronto. Chyba mi sie uda przemycic corke i juz mamy plan na te cztery dni.Malo powazny... Pozdrawiam!!!Kuchennie, pogodnie, cytrynowo, czekoladowo czyli tak, jak najbardziej lubie. L ze Sz

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalejesz kobieto! Cudnie! Ach, wprosilabym się na takie domowej roboty dziecięce kanapeczki i ciasta! W Polsce internet mam i owszem, w remizie strażackiej:) taki ogólnowiejski :) zależny od wiatru, burzy i innych zjawisk atmosferycznych :)

    OdpowiedzUsuń