sobota, 5 maja 2012

Księżycowo

Laptop na kolanach, głowa w tymianku, łyk piwa na parapecie. Turkot pracowitego traktora, który zdążyć chce przed jutrzejszą zapowiadaną burzą. Księżyc wpraszający się do salonu, taki piękny, taki okrągły. Łososiowe paznokcie na powitanie lata. Na stole resztki pizzy. Dziewczyny z tatą oglądające program o bakteriach, a ja chcę tylko tak trwać i wdychać wieczór...

2 komentarze:

  1. Cicho wyślizguję się z łożka, zotstawiam męża starszą mocno jamniczkę Maję i 2 koty.Kawa z ptakami na tarasie, patrzę na pola, na moim zaczyna wyrastać kwietna łaka, , w oddali cudowny dywan żoltego rzepaku, zielem i kwieciem pachnie. TAAAAAAk, niech się już nic nie zmienia. Zatrzymać czas....

    OdpowiedzUsuń
  2. Lidka, rozmarzyłam się.... ach, jak dobrze mieć taką blogową patformę marzeń!

    OdpowiedzUsuń