piątek, 2 marca 2012

Ta pani lata jak w amoku

Mamy klucze. Ba! Nawet dwa komplety.
Mąż z wrażenia zasnął przed 3 nad ranem.
Ja kompletnie nie zauważyłam, że straciłam z wrażenia kolejny kilogram.
Jest.
Pan budowlaniec i pan inżynier przy odbiorze patrzyli ze zdumieniem na co i rusz to przebiegający przez nasz kuchnio-jadalnio-salon dwu i pięcioletni tajfun.
"To przez emocje, prawda?"
"Nie, proszę panów, tak jest zawsze, to jakby norma."
Otwieramy nową kartę.
Kilka kilometrów za miastem. W myśl ogólnie modnego na całym świecie uciekania od zgiełku.
Niby blisko, a jednak z dala.
To co lubię.
Zapach wsi, kamienista polna droga, winnice, zaorana ziemia.
A w pobliżu teatry, kina, koncerty, kręte uliczki.
Z salonu widzę pagórki. Początek masywu tosko-emiliańskiego. Miło będzie pić tu kawę ze świadomością, że jakieś 20, może 30 kilometrów stąd zaczyna się Toskania.
Ale co tam, zaczynam powoli zakochiwać się w mojej Romagni.
Toskanię odkładam na emeryturę.
Wtedy sprzedamy wszystko i kupimy w samym centrum Sieny mały pokój na parterze, a jeśli będzie za drogi, to choćby garaż :)
Codziennie będziemy chodzić z laskami na spacerki na Piazza del Campo, albo jak starczy sił dojdziemy na kieliszek wina do Enoteki w Fortezzy...

11 komentarzy:

  1. Prosze szybko urzadzac, abym mogla sie wprosic na jakies dobre winsko :-D

    Dziekuje za uwage :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje DC, sliczne widoki:) Obym wam sie ciekawie zylo, toast na nowy rozdzial zycia!

    I bedziemy czekac na zdjecia z etapu dekoracyjnego, ahoj przygodo:D Pozdrawiam nowodomowo, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dzeikuję za miłe słowa, zdjęcia będą oczywiście!

      Usuń
  3. Bardzo bardzo sie ciesze i gratuluje swojego miejsca na ziemi. I to na najpiekniejszej wloskiej ziemi. To zawsze dodaje skrzydel.Pozdrawiam z Deszczolandii

    OdpowiedzUsuń
  4. CUDNIE, TE DZWIEKI WSI, TE ZAPACHY, KSIĘZYC I GWIAZDY JAKIES BARDZIEJ WYRAZISTE, UWIELBIAM, CIESZE SIĘ. jA TEZ NA WSI, OD POL ROKU, CUDOWNIE, CODZIENNIE PATRZE MA POLE.HUGS lIDKA , SPOD wROCLAWIA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam ciepło i ściskam Lidka!

      Usuń
  5. Masz piękny widok!

    Skądś to znam :). Rano pieją koguty, po południu słychać dzwonki owiec, a do miasteczka jest rzut beretem. Tylko że my tymczasowo, jak na wczasach... ale dlatego cieszy nas każdy dzień tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wbucie, a gdzie te koguty i owce? będzie szansa na wspólną kiedyś kawę? :) pozdrawiam dc

      Usuń