czwartek, 15 marca 2012

Lento ma non troppo

Ciąże naczyły mnie cierpliwości.
Więc cierpliwe patrzę na puste gwoździe na ścianach i kurz w kształcie książek na pustych półkach.
Jeszcze dwa tygodnie.
Nigdzie mi się nie spieszy.
Wygodnie mi tu.

2 komentarze:

  1. DC co tam slychac w pieknej Italii? Moze zrobisz kilka zdjec wiosny i wloskiego slonca. Od razu zrobi sie pogodniej. Ja pojutrze jade do Polski na tydzien. Sama!!! Umyc okna,posadzic bratki i zaliczyc fryzjera. Duzo dobrej energii i sily. Jak mi jest czasem smutno to mi sie przypomina Scarlino i pyszna pizza w malej restauracyjce na szczycie gory. Po poludniu zamykali uliczke, wystawiali stoliki i zaczynala sie uczta. I jak ich Wlochow nie kochac!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lidka! jestem tak zachłanna na to slońce, że szkoda mi tracić czasu na siedzenie z Mlodszą w domu i caly czas chadzam, tu i tam, byle na powietrzu. Potem padam jak betka wieczorem :), ale lubię to...
    Tobie udanej podróży! Naładuj baterie!

    OdpowiedzUsuń