wtorek, 28 lutego 2012

Beztytulnie

Ze zdrowiem jest jak z zusem.
Nie wystawia rachunku od razu.
Zawiadomienie o wszczęciu postępowania często przychodzi po latach.
Wtedy przeważnie przegrywamy.
Zusowi frycowe za popełnione w młodości błędy zapłaciłam.
Ze zdrowiem igrać nie będę, nie mam zamiaru, przynajmniej świadomie dokładać się do rosnącego wobec życia długu...

---

W sobotę telepatycznie pożegnałam wujka.
Odszedł zdecydowanie za wcześnie.
Klasyka. Tu tusza, tam papieroski, gdzieniegdzie alkohol.
Ciśnienie, wylew, krwiak.
Nie ma faceta.
Nie ma młodego człowieka.
Ojca dwójki wchodzących w dorosłe życie dzieci...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz