czwartek, 9 lutego 2012

Ptaszarnia

Dziewczyny tańczą w pokoju do muzyki Morricone, pobrzebierane w moje szale i chusty.
Ja siedzę sobie jak Kopciuszek w kuchni i w mroźnym słońcu dziergam...
Już nawet nie rozkładam maszyny, bo zaraz przybiegną i będą wtykać palce pod igłę.
Dziergam sobie po ciuchutku, bezszelestnie, żeby zabić czas.
Jak tak dalej pójdzie, będę mieć w domu scenerię iście z Hitchcoka...

2 komentarze:

  1. Puk! Puk! Bardzo Was zasypało? U nas regularna zima i doświadczenie z "tymi, co śniegu nie znają". Pozdrawiamy ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. toc, toc! u nas prószyło na początku tygodniu, jutro i pojutrze ma znowu zacząć padać, oj będzie się znowu działo, czuje to... pozdrawiamy również!

    OdpowiedzUsuń