wtorek, 28 lutego 2012

Podniebnie

Wiosna. Świeżo. Cieplej. Dynamicznie.
Jeszcze tydzień temu tonęliśmy w śnieżnych zaspach...

6 komentarzy:

  1. DC moze to niepowazne albo nieodpowiednie pytac ale dlaczego wyjechalas z Polski? Pytam, bo bardzo mysle o tym, zeby tam wrocic ale boje sie, ze to nie jest najmadrzejsza decyzja. Tym bardziej, ze mamy tutaj dzieci, ktore chodza do szkoly, ktora lubia i sa w niej dobre. Mnie ciagle czegos brak...chociaz wszystko mam. Nie czuje sie wazna, nie czuje sie u siebie. Zmalalam tutaj. Nawet jezeli to sie wszystko dzieje w mojej glowie.L

    OdpowiedzUsuń
  2. dlaczego niepoważne? pytaj! dowoli!
    ta aktualna przeprowadzka, czyli rok temu, z powodu pracy, mieszkalismy w pl 7 lat, tu urodziły się nasze córeczki, mieliśmy pracę, ale mąż lojalnie mówił mi, że chciałby jednak wrócić, szukał pracy we włoszech, wiedziałam o tym, ale w głębi ducha nie wierzyłam, aż tu nagle, pewnego dnia telefon, i tak w ciągu dosłownie kilkunastu dni padły decyzje, których suma summarum nie żałuję, ja, bo on jest oczywiście zdecydowanie szczęśliwszy tutaj. to moja druga przygoda z mieszkaniem we włoszech, takim prawdziwym, nie wakacyjnym. pierwsza, która skończyła się totalnym fiaskim, była ok 10 lat temu, 2 lata mieszkałam w medionalanie, i pomimo tego, że byłam młoda, niezależna itd bardzo źle to wspominam, pod wieloma względami, tak jak piszesz, ja też tam zmalałam, bardzo tęskniłam, czegoś mi cały czas brakowało.
    teraz przyznaję się jest zdecydowanie inaczej, ale to dlatego, że jestem tu z rodziną,... eeee, dużo można na ten temat napisać... L, pisz kiedy chcesz dacapoblog@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego lubie czytac Twojego bloga. Pozwala mi on zobaczyc, ze mozna sie pewnie czuc nie bedac w swoim kraju, ze to czy czujemy sie dobrze czy nie w nie swoim kraju zalezy od nas. Nie od innych. Ja nie potrafie byc tutaj taka otwarta jak bylam w Polsce. Troche boje sie ludzi. Przepraszam, ze zapytalam troche moze zbyt bezposrednio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lidka,jeśli mozna, gdzie mieszkacie?

    OdpowiedzUsuń
  5. W Polsce na Slasku. Teraz w Szkocji. Niby pieknie, romantycznie, zamki, jeziora, ocean.Zielona gora za domem i rzeka. Pieknie. Tylko ja jakos tego zobaczyc nie moge. I zla jestem na siebie za to szukanie dziury w calym. Za brak usmiechu do sasiadow. Za to, ze nie jestem taka usmiechnieta jak bylam w Polsce. Marudze mezowi, narzekam i taka sie robie, ze nawet siebie sama wkurzam tym marudzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lidka, moja rada, a sama wiesz po blogu, że nie zawsze jest różowo i podniebnie, zrób sobie małą listę, koniecznie wykonalną, swoich osobistyc marzeń. Innymi słowy takie trochę hedonistyczne " robienie sobie dobrze".
    Ja zamarzyłam sobie o rowerku w kolorze cappuccino z wiklinowym koszyczkiem i bach! mam! Ten rower uratował mnie od kilku dobrych opakowań persenu forte, a może nawet od wizyty u specjalisty. Wiem, że jestem typem, który w czterech ścianach za długo nie posiedzi. Nie dla mnie jesienne wieczory z herbatka malinową i książką. To nie ja.
    Ja gnam do ludzi. To jest moje lekarstwo. Łażę po bilbiotekach, szwędam się z wózkiem po mieście, gdzie popadnie. Musisz sobie sama zrobić porządny rachunek sumienia, i jak ognia unikać rzeczy, które pogardszają ci jeszcze bardziej nastrój.
    Emigracja nie jest łatwa... Ale można ją przekształcić w przygodę!

    OdpowiedzUsuń