środa, 11 stycznia 2012

Zaczęło się...

Mierzę, wymierzam, przemierzam.
Oglądam, przeglądam, zapisuję, notuję, myślę.
Co to będzie? Co to będzie?
Mam juz wstępną wizję.
Jest też sklep - punkt odniesienia.
Zawstydzają mnie tylko wspaniałe blogi wnętrzarskie i nie wiem, czy nie wyjdzie mi z tego wszystkiego jedna wielka kupa...

5 komentarzy:

  1. kupa rzecz naturalna, każdemu może się przytrafić. każdy lekarz ci to powie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga DeCapo, Ty musisz byc szczesliwa w nowym domu i Twoja rodzina. Musi tam znalezc sie czastka Ciebie. Jestes wyjatkowa, oryginalna i taki bedzie wasz dom. Moda sie zmienia i dekoracje wnetrz rowniez. Nikt nie powinien ci mowic jak ma wygladac twoj dom, a zwlaszcza kreatorzy. Nie watp w siebie w swoj gust,meble, dodatki same Cie znajda i bedziesz czula ze to jest to, ze tego wlasnie chcesz w swoim domu. Sluchaj siebie i swojego serca a efekty beda zdumiewajace:D A zaszczycisz nas jakimis fotkami? Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Foksal: jasne, ale kupa wnętrzarska zdecydowanie cięższa do zniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania: jasne, że wrzucę , jak już się ucieleśnia moje domowe marzenia, co do stylu, w najgorszym wypadku będę po prostu zgapiać... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bedziemy czekac:) Powodzenia, Ania

    OdpowiedzUsuń