niedziela, 15 stycznia 2012

Słoma i siano


Rzeźkie, żeby nie powiedzieć mroźne, niedzielne powietrze.
Rower, koszyk wiklinowy, pędzę przez miasto.
Zachciało nam się dziś właśnie "tagliatelle paglia e fieno" czyli na żółto-zielono, jak słoma i siano. Ragu' mężowej roboty. Czerwone negroamaro.
Starsza od kilku dni kompletnie wsiąknęła w ścieżkę dźwiękową dzwonnika z notre dame, muzyka bardzo teatralna, idealna na jej pokojowe skoki i tańce...
Kocham niedzielne rallentando...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz