niedziela, 15 stycznia 2012

Concordia

Dziewczyny usnęły.
Dziś pobiły wszelki rekord. 24.00.
Oglądam relacje ze statku Concordia.
Jest taki moment. Dwójka rodziców trzyma na rękach śpiące, spore już dzieci.
Ludzie w panice pchają się do wyjścia.
Patrzę na nich i łzy dosłownie tryskają mi z oczu.
--
Dobrze, że mam je tutaj, przy sobie, kaszląco-sapiące.
Proszące o łyka wody o drugiej w nocy i butelkę mleka o czwartej nad ranem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz