piątek, 20 stycznia 2012

Cmentarz

Wczoraj mieliśmy powtórne odwiedziny pani z agencji i jej klientów.
Śmieszne, bo dokładnie rok temu to my oglądalismy to mieszkanie.
To my zachwycaliśmy się ogromnym salonem i dwiema ogromnymi kanapami.
I tak jak nowi klienci wyobrażaliśmy sobie przemiłe kolacje przy ogromnym niskim stole.
Wstyd mi było tylko za moje zaniedbane cmentarzysko na balkonie.
Przy następnym przypływie dobrej energii wezmę się i za to.
Obumarłe zamienię na nowe i kolorowe...
Taaa....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz