piątek, 20 stycznia 2012

Bawełna 100%

Nie będę owijać w bawełnę, ani nawet akryl, ani inny tam poliester.
Chyba nie jest ze mną tak do końca najlepiej w tym ostatnim zimowo-mroźnym okresie.
Nie pomógł wyczyszczony wczoraj słoik nutelli, nie pomaga chowanie się pod pierzynę wraz z południową drzemką Młodszej. Apatia...

5 komentarzy:

  1. Czyli nawet brak sniegu, slonce, poludnie, nie pomoze zmylic naszej polskiej melancholii? Serdecznosci i przyplywu energii zycze:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Aniu, i to jeszcze jak sie ta melancholia daje we znaki... brak śniegu jest niczym w porównaniu z brakiem znajomych...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem...

    Moze nowy dom przyniesie nowe, mile znajomosci, moze spotkasz na swojej drodze ciekwych ludzi z dziecmi w podobnym wieku i bedzie razniej. Trzymam kciuki D.C.:)Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. będzie dobrze, Aniu, wierzę w to tak bardzo jak w rychłe nadejście wiosny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna coraz bliżej, a przynajmniej tak to dziś odczułam na placu zabaw, gdzie obok stokrotek znaleźliśmy z synkiem niezapominajki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń