środa, 14 grudnia 2011

Spazi per i bambini czyli dziecioprzestrzenie

Że Włosi kochają dzieci każdy wie.
Ale na uwielbianiu i okrzykach "che bel bambino" się nie kończy.
Tu nie stolyca, a przestrzeni i inicjatyw dedykowanych dzieciom całe mnóstwo.
Zachwycają mnie te akcje miasta i popołudniowe regularne otwieranie żłobków lub przedszkoli dla matek z dziećmi. Nie ważne, czy tu chodzisz czy nie. Czy jesteś z tej dzielnicy, czy z innej.
Drzwi są otwarte. Wejdź, usiądź, odpocznij. Gdy dziecko się bawi całym mnóstwem zabawek, ty możesz przykucnąć na chwilkę i porozmawiać z innymi matkami.
Dyżurne przedszkolanki zrobią ci herbatkę lub kawę.
Dzieci dostają zawsze obfity podwieczorek.
Zajęcia są planowane na kilka miesięcy do przodu, więc na wejściu dostaniesz mały kalendarz eventów. Znajdzie się też coś dla ciebie, bo czasem prowadzone są mini warsztaty szydełkowania lub robienia zabawek z papieru.
Ile płacę?
Nic.
To rola miasta.

----

W centrum jest biblioteka.
Dzieci mają tu nie kącik, nie nawet pokoik, a oddzielny kilkupiętrowy budynek.
Jest miejsce z zabawkami, które skutecznie zaapsorbuje malucha, kiedy ty będziesz przedzierać się przez setki książek, płyt, audiobooków i gier.
Dla starszych kilka razy w tygodniu organizują pracownie, wszystkiego co tylko można sobie wymarzyć.

----

Ja się pytam, a u nas w Polsce by tak nie można?

1 komentarz:

  1. Jestem bezdzieciowa, ale wiem ze tu gdzie mieszkam (Bajery) jest podobnie... A Polsce jeszce daleko, niestety...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń