piątek, 30 grudnia 2011

Rodzimy

Niesamowite.
Otaczająca mnie włoska młodzież zaczyna rodzić dzieci.
Kwoli sprostowania, mówimy o osobach w wieku 35-37 lat.
To pierwsze chyba takie nasze święta, gdzie oprócz nas, biegających po restauracji za jedną czy drugą, pojawiają się powoli inni, którzy muszą przewinąć, nakarmić i inne temu podobne...
Mało tego, w konfrontacji z nimi moja Starsza to niemalże dorosły człowiek.
Sama siedzi, sama trzyma sztućce, sama je, sama się ubiera.
Młodsza trochę jeszcze w tyle, ale w porównaniu z kilkumiesięcznymi niemowlakami i tak wypada całkiem nieźle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz