czwartek, 15 grudnia 2011

Petycja klawiszowca

Masz 6 lat.
Dobry słuch. Poczucie rytmu.
Przedszkolanka sugeruje rodzicom zapisanie cię do szkoły muzycznej.
Środek komuny, ale po zdanych egzaminach rodzice kupują piękne, nowiutkie pianino.
Do dziś jedyna znana mi wersja wydarzeń to to, że "pani dyrektor pomogła".

---
Podstawówka i liceum to istny maraton.
Ryjesz jak wół dwutorowo.
Wychodzisz o 7.00, wracasz o 21.00.
Wszystkie możliwe świadectwa z paskami, ma się rozumieć.
Potem podwójna matura.
Studia muzyczne.
Najlepszy profesor w kraju.
Jesteś dobra, nawet bardzo dobra.
Ale nie wybitna, a to zbyt mało.
Skoro barok, to pogłębiasz wiedzę zagranicą.
W dobie jeszcze nieerazmusów szukasz możliwości studiowania u źródeł.
Salti mortali i masz, prywatne stypendium w Mediolanie.
Czytasz manuskrypty. Grasz z oryginalnych wydań. Nie żadne tam PWM i Ekier czy Drzewiecki.
Raz nawet występujesz na żywo w Radio Rai 3.
Poznajesz tajniki wykonawsta zgodnego z prikazami epoki.
I co?
I gówno.

Bo pewnego dnia decydujesz się na założenie rodziny i ... chwilowe odłożenie grania na bok. I koniec. Wylatujesz z obiegu.
Bo trudna ciąża i musisz leżeć, pierwsza i druga.
Bo przecież z czegoś trzeba żyć, a nie tylko akompaniować charytatywnie.
Bo nie stać cię na twój osobisty klawesyn z dwoma manuałami.
A klawesynista bez klawesynu to jak skrzypek bez skrzypiec.
Bo to, bo siamto...


----
W poniedziałek o 18.00 mam rozmowę w amatorskim chórze.
Może dostanę się do altów. Może.
Żeby pośpiewać, pobyć znowu na scenie.
----
A córki nie zapiszę na lekcje gry na fortepianie, tylko na instrument smyczkowy...

----
Idę dorabiać i tłumaczyć specyfikacje techniczne...

6 komentarzy:

  1. Zawsze podziwialam muzykow, za talent, umiejetnosci, ktorych ja moim totalnie niemuzyklnym mozgiem nie potrafie ogarnac i pasje.
    Trzymam kciuki. Spiewaj, muzykuj, nie poddawaj sie ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. się nie poddam:) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. sluchaj, weź dotacje z unii lub z urzędu pracy, załóz własny kwartet na przykład i zrób oferte dla przedszkoli.
    takie "Minutki z muzyczką".
    dzieci uwielbiają muzykę, a zwłaszcza, gdy mogą jej "dotknąć". takie zajęcia to koszt np. 10 zł od dziecka.
    a w roku 2012 maja byc duże nakłady na kulturę właśnie (kosztem edukacji, ale to już inna kwestia:).
    masz ogromne szanse jako matka wracajaca na rynek pracy po urodzeniu dziecka.
    podczep się pod jakąś fundację dla bezrobotnych albo skontaktuj się ze mną, to ci pomogę.
    prof.miauczur@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. foksal, wielkie dzięki na sam początek za czytnięcie i napisanie, nie każdemu się chce :) sama wiem, bo dużo czytam, a mało piszę :)
    cała rzecz w tym, że mi się ostatnio wyemigrowało, w polsce zostawiłam założoną w 2005 dobrze prosperującą szkołę muzyczno-językową, świetny format, fajna oferta, dużo się działo, uczyłam, grałam, śpiewałam, rodziłam dzieci, rodzice blisko, więc pilnowali itd.
    klops się zaczął tutaj, znaczy się na emigracji.
    mąż w pracy, teściowie daleko,rodzice tymbardziej, śmieję się, że pomimo tego, że starsza ma 5 lat, czuję się jakbym przygodę z macierzyństwem zaczynała zupełnie na nowo.
    powoli rodzą mi się w głowie nowe polsko-włoskie pomysły, zawsze miałam ich zresztą dużo... muszę tylko wykwaterować młodszą do żłobka,może od września, i wtedy siądę znowu do klawiatury....
    tak czy siak dziękuję, adres zanotuję, pozdrawiam ciepło z krainy orkanu!

    OdpowiedzUsuń
  5. potrzebny klawesyn do zespołu rockowego... zróbmy klimat ;)
    pozdrawiam
    ps. skądś to znam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zespoły rokowe wciskają na klawisza przycisk "harspichord" :)
    ps. a skąd?

    OdpowiedzUsuń