niedziela, 18 grudnia 2011

Morsko

 
Niedzielny obiad w małej sprawdzonej spelunce w Rimini.
Frittura di pesce czyli ogromny talerz smażonych ryb.
Bakłażany w oleju.
Białe wino.
Na deser tarta domowej roboty.
Tanio i po domowemu.
----
Lubię to delikatne poobiednie chwilowe odużenie alkoholowe.
Nie pijam często.
Nawet można by rzec - rzadko.
Taka potulna owieczka, z nosem opartym o samochodowe okno, wpatrująca się w mijający szybko morsko-pagórkowaty pejzaż...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz