sobota, 31 grudnia 2011

Babska destrukcyjna natura

Czy wszystkie takie jesteśmy, czy tylko ja tak mam?
Słońce za oknem, teściowa w kuchni, komputer na kolanach, Starsza na hulajnodze, Młodsza ogląda bajki. Ostatni dzień 2011 roku. Wstaję lewą nogą.
Nie pomaga makijaż, nie pomaga kawa.
Mam ochotę się pokłócić. Ofiarą jak zwykle jest mąż.
O byle co, żeby nie powiedzieć o byle g... .
Głupia słowna zaczepka. Niepotrzebny grymas na twarzy.
Bo tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz