czwartek, 24 listopada 2011

Czekam...

Czekam z utęsknieniem na moment, kiedy będę mogła skulić się w kłębek na chwilę po zarwanej rozmową nocy. Kiedy będę mogła zaplanować najbliższą godzinę i zrealizować wzystkie punkty co do joty. Kiedy z beztroską zostawię igłę na stole w salonie, wiadro z wodą w łazience i otwarty balkon w kuchni po smażeniu kalafiora. Kiedy wrzucę ot tak do kosza puszkę po tuńczyku, bez chowania jej głęboko na dnie i kiedy położę otwarty makaron na drugiej półce od dołu, a nie ostatniej od góry
Kiedy na dwór wyjdę nie tylko na zakupy, do przedszkola lub ze śmieciami.
Czekam na powrót do w miarę aktywnego życia zawodowego, nawet nie w miarę, jakiekolwiek.
Czekam...

5 komentarzy:

  1. naprawdę rozumiem Cię... Dzisiaj jednak mam część wieczoru dla siebie. Spędzę go z koleżankami przy kawce i ploteczkach. Natomiast mój małż ma dyżur przy chłopcach. Życie składa się z drobnostek, podaruj sobie jakąś przyjemność. Miłego dnia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki wielkie, u mnie aktualny etap i aktualna sytuacja nie pozwala na używanie czasu teraźniejszego, tylko zdań warunkowych typu:
    jeśli wróci wcześniej, to ...; jeśli mała uśnie, to ....; a przyjemność, o tak!!!! od dzisiaj do niedzieli odwiedziny znajomej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Grzeszycie, kobiety. Właśnie żyjecie. Żyjecie. Dlaczego nie umiecie cieszyć się życiem? O co chodzi? Ma wam umrzeć ktoś bliski? Wtedy będziecie wspominać, żałować. Sorry, ale to użalanie się nad sobą, żałosne jest. Żenada, po prostu.
    Małgorzata W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj się sobie użalam,a jutro się bezgranicznie cieszę.
    Tak jak dzisiaj, tak i jutro robię to z błahostek, na pół-serio... po co w ogóle ten ton? :) miłego dnia Małgosiu.

    OdpowiedzUsuń
  5. wydaje mi się, że każdy człowiek miewa lepsze i gorsze chwile, swoje żale, smutki i radości dnia codziennego. Życie składa się z różnych barw, dzisiaj jest szare, jutro zabłysnie tęczą cudownych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń