poniedziałek, 21 listopada 2011

Ciepła piadina w zimną niedzielę



Ciepłe pieczywo w niedzielny wieczór.
Właściwie nie pieczywo, substytut pieczywa.
Piadina romagnola.
Uwielbiam, Dziewczyny uwielbiają.
Robię dosłownie kwadrans przed kolacją. Ciasto ugniatam wcześniej.
Do środka wrzucamy szynkę San Daniele i rukolę.
Jest bosko!

---
Przepis, ten ostatni, bo jest ich niezliczona ilość, dostałam na piątkowym spotkaniu w "Tana degli orsetti", osiedlowym klubiku dla mam i dzieci.
Smalec zastąpiłam olejem extravergine.
500 gr mąki pszennej
80 gr smalcu
250 gr mleka
1 opakowanie proszku do pieczenia
sól wg uznania

Wszystko ugnieść, włożyć do plastikowego woreczka na 1 godzinę.
Smażyć bez tłuszczu na bardzo gorącej patelni, w oryginale żeliwnej.
Mnie piadina "puchła", tworzyły się w trakcie smażenia duże "bąble powietrzne" w środku. Przewracałam na druga stronę i bąble albo same pękały, albo delikatnie przebijałam je widelcem.
Najlepiej spożywać chwilę po przygotowaniu, gdy są jeszcze ciepłe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz