poniedziałek, 17 października 2011

Październikowe słońce

Takie uwielbiam najbardziej.
Do niego wystawiam twarz, bez uciekania do byle cienia.
Takie słońce, które ogrzewa długie jesienne dżinsy i ciepły jesienny sweter.
Za takim słońcem biegam po całym mieście.
Ono wyznacza kierunek mojego porannego spaceru i wieczornej przejażdki rowerem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz