piątek, 7 października 2011

Cieńkie plasterki

Starsza wybywa do przedszkola.
Młodsza pogodna, spaniowo-jedzoniowo dość podręcznikowa.
Sporo mam więc momentów absolutnej ciszy, idealnych na przemyślenia.
Często ostatnio dopadają mnie flesze z przeszłości.
Tak na przykład kanapka z cieńkimi plasterkami pomidora zawsze przywołuje wspomnienie przedszkola, blaszane muchomory na podwórku, górka do zjeżdżania zimą na sankach.
Takie, właśnie takie były te kanapki, wszystko cieniutkie, cieńka kromka chleba, cieńka warstwa masła i cieńki plasterek pomidora...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz