czwartek, 6 października 2011

Cały ten kramarz

Codziennie wspólna kolacja, koniecznie z przynajmniej jednym ciepłym posiłkiem.
Sprzątanie pokoju, mycie rączek.
Na stole codziennie ten sam kramarz - woda, olej, ocet balsamiczny, papierowe serwetki.
Codziennie obrus.
A przecież możnaby tak po naszemu chapnąć szybko zimną parówkę jedyneczkę z lodówki, przegryźć bułą z masłem i kolacja gotowa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz