poniedziałek, 10 października 2011

Babskie poświęcenie

Starsza zakochana po uszy w przedszkolnym Diego.
Sobotnia przejażdżka rowerem, tylko z nią.
Bo ostatnio jest dla mnie głównie bokserskim workiem krzyczeniowo-upomnieniowym.
Młodsza i tak przecież nic nie rozumie, więc obrywa Starsza.
Więc postanowiłam tylko z nią, na rowerze, trochę po mieście, trochę poza.
Nagle z pełną powagą mówi: "Wiesz, jak będę duża i będę jeździć z Diego na rowerze, to oddam mu to siodełko z tyłu, żeby mu było wygodnie. Ja mogę jechać na ramie."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz