wtorek, 19 czerwca 2018

Fine

Kończę ten rok z sześciuset złotymi na koncie.
Z sześcioma tygodniami wakacji do zapełnienia.
Bez planu. Poza wsią oczywiście.
Z naburmuszoną nastolatką, która coraz częściej przebąkuje,
że ludzi, to ona nienawidzi.
Z kilkoma zakończonymi współpracami.
Bo tak.
Z ciocią w stanie stabilnie dobrym.
Z mężem szczęśliwym, bo kupił sobie nowy motor.
Z 56 kilogramami, jak było tak jest.
I dosłownie od wczoraj,
z najlepie obronionym w grupie tytułem muzykoterapeuty.
I nię będę kłamać, że ta ocena mnie nie jara.
Mam prawie 38 lat i jaram się nią jak dziecko po trzecioteściku.
Jaram się, bo to ostatnie dwa lata mojego życia.
Dwa lata zjazdów od rana po późny zimowy wieczór.
Odkorkowywania się. Przewartościowywania siebie samej.
Zmiany.
Z edukacji na relację.
Z muzyka na terapeutę.
Z projektu na proces.
Z wykonu na jękodźwięki.
Nauczyłam się uważności.
Poznałam fantastycznych ludzi.
Zorganizowałam podyplomową kolację na werandzie.
Przenocowałam kilku znajomych.
Rozdałam wykładowcom kilka wyhodowanych od ziarenka słoneczników.
Zrozumiałam, że jestem potrzebna....


poniedziałek, 18 czerwca 2018

100 km/h

A4 prowadzi do Krakowa.
A1 do Gdańska.
Moje wczorajsze A25
to moja nowa muzykoterapeutyczna
autostrada...

sobota, 26 maja 2018

Cytując

Nie wiem czy to zgodnie z RODO, ZAiKSEM i innymi.
Ale cytuję, bo trafia w sedno.
Z wiersza "Poznaję" J.Twardowskiego:
błądzimy grzeszymy
i trzaskamy drzwiami
gdy nam wady uciekną 
to się nie poznamy

Amen.

Amen jest już mój.

Świętowanie








































Zrobiłam sobie prezent na Dzień Matki.
Oddałam matematykę w ręce Ojca.